szczecin

17 marca 2019

Joanna Grodzicka o Łęknie: To nie jest modernistyczna masówka

Luty tego roku. Spieszę na spotkanie z Joanną Grodzicką, która mieszka i maluje w jednej z willi, u zbiegu trzech ulic Łękna. Z perspektywy współczesnego przechodnia […]
28 marca 2019

#świerczewo i #gumieńce. Powrót po latach

O Świerczewie i Gumieńcach; osiedlach Szczecina emocjonalnie nam bliskich, na których przeżyliśmy lata naszej młodości.
3 kwietnia 2019

Sto dwadzieścia sześć lat po

Tu nasze oczy się gubią. Tu chcielibyśmy naraz ogarnąć jednym spojrzeniem te dziesiątki replik. Tu oszałamiają nas worki z gipsem, miska z wodą i sylikonowe formy. Tu jest pracownia Anatolija Kuzmicha, który wskrzesza świetność kamienic kwartału 21, przy ulicy Śląskiej w Szczecinie. Odwiedziliśmy ją.
26 kwietnia 2019

Apartament w odrestaurowanej kamienicy z 1893 roku

Lubię, spacerując z Walterem po mieście o świcie, patrzeć ukradkiem w rozświetlone okna mieszkań. Mogę wtedy zobaczyć skrawek przestrzeni, jakieś przedmioty, graty, klamoty, w istocie detale, szczegóły, […]
8 czerwca 2019

Karolina „Inu” Grembowska, pochwała sztuki domowej

Staje u drzwi kamienicy, w której znajduje się pracownia Karoliny Grembowskiej. Naciskam guzik domofonu i czekam, aż artystka mnie wpuści. Gdy wchodzę do budynku, drzwi na parterze otwierają […]
1 sierpnia 2019

Zakład krawiecki, w którym czas się zatrzymał

Szliśmy ulicą Szarotki, a potem Parkową, gdy niewidzialna siła wciągnęła nas do środka. We wnętrzu czaiło się nieznane, nieoswojone i obce.
26 sierpnia 2019

Kasia Zimnoch i Paweł Kleszczewski: Wszystko zaczyna się od pociągnięcia pędzlem

A więc Kasia Zimnoch i Paweł Kleszczewski, artyści wizualni i twórcy filmowi, żyjący i tworzący w Dąbiu, przy jednej z bocznych uliczek, gdzie stara, dystyngowana dzielnica nagle jakby się urywała i przechodziła w anonimową prowincję. Otwórzcie umysł na nowy wymiar. To sztuka, jakiej jeszcze nie widzieliście
9 października 2019

Jarosław Eysymont, piewca szczecińskich bram

Urodzony w 1956 roku w Szczecinie, malarz artysta Jarosław Eysymont, jako osiemnastolatek chętnie zapuszczał się w bramy i dokumentował szczecińskie podwórka. Ta podrzędna przestrzeń pewnego dnia stała się dla Eysymonta miejscem olśnienia. Dostrzeżenia w podłej zwyczajności utajonych sensów. Owo olśnienie stało się początkiem całej serii obrazów podwórek ze stygmatami świata, który przeminął.
20 października 2019

Chodziliśmy po swoim Szczecinie: gmach Urzędu Pocztowego numer 2

I wirujemy w odgłosach walących stempli, szumie dyskretnych szeptów, wśród stałych interesantów i okazjonalnych wizytatorów, którzy postanowili zobaczyć owo niezwykłe wnętrze gmachu Urzędu Pocztowego numer 2.
23 listopada 2019

Andrzej „Graba” Grabowiecki: Jest coś takiego, że aparat „otwiera” drzwi

Spotkanie z Grabą było przypadkowe. Nie wierzymy w przypadki.